Długo szukałam czegoś z dobrym składem, do mycia rąk, kiedy nie ma jak je umyć wodą. Tradycyjne żele do rąk są bardzo fajne, przydatne, poręczne, ale jest jedno "ale" - zawierają całe mnóstwo pegów, etylów-metylów, parabenów i innych takich, które nie bardzo chcę mieć na swoich rękach. Tym bardziej, że tymi samymi rękami mogę za chwilę wziąć, na przykład, kawałek chleba. Naprawdę nie lubię kanapek z parabenem.
Ale poszukiwania ekologicznego środka nie były łatwe. Przerażała albo cena, albo pojemność (200 ml? raczej nie do torebki...). Więc chcę się podzielić tym, co w końcu udało mi się znaleźć i co dosyć dobrze się sprawdza. Delikatna pianka Bentley Organic, bez alkoholu, ma przyjemny zapach i nie wysusza rąk. Brakuje mi trochę uczucia świeżości, które się ma po alkoholu :)) ale nie można mieć wszystkiego na raz, prawdą? :)
Firma: Bentley Organic
Produkt: Antybakteryjna pianka do rąk (Hand Sanitizer)
Skład: Aqua (Water), Glycerin, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder*, Lauryl Betaine, Lactic Acid, Citrus Grandis (Grapefruit) Seed Extract, Citrus Grandis (Grapefruit) Fruit Extract, Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Extract, Citrus Tangerina (Tangerine) Extract, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Fruit Extract, Potassium Sorbate
* certyfikowane składniki z upraw organicznych
Opakowanie: 50 ml
Cena: ok. 19 zł 





